AI miało obniżać koszty. Dlaczego wiele firm płaci coraz więcej?

„AI przyspiesza pracę”, „AI zwiększa produktywność”, „AI staje się podstawową kompetencją pracowników” – trudno znaleźć dziś organizację, która nie słyszała podobnych haseł.

To już codzienność wielu firm. Zaczynamy swój dzień od otwarcia narzędzia AI, żeby napisać maila, przeanalizować dane czy przygotować prezentację. Dzięki temu oszczędzamy czas, a dla firmy oznacza to większą produktywność i niższe koszty.

Przez długi czas dyskusja wokół AI koncentrowała się głównie na oszczędnościach. Właśnie z tego powodu jeszcze niedawno było tak głośno o zwolnieniach. Oddajmy część pracy AI, bo zrobi szybciej, sprawniej i taniej. Ale... czy to ostatnie na pewno jest prawdą?

Coraz częściej zaczyna być słychać inną narrację. Firmy zaczynają liczyć nie tylko korzyści, ale też koszty wdrożenia, koszty korzystania z narzędzi AI oraz długoterminowe koszty operacyjne. I okazuje się, że niekontrolowane wykorzystanie sztucznej inteligencji potrafi być zaskakująco drogie.

Pojedyncza subskrypcja wydaje się niewielkim wydatkiem. Kilkadziesiąt dolarów miesięcznie za dostęp do jednego narzędzia nie robi większego wrażenia. To jednak dopiero początek – dochodzą jeszcze koszty subskrypcji narzędzi AI, opłaty za API oraz dodatkowe licencje kupowane przez poszczególne zespoły.

Ale zróbmy eksperyment i policzmy to na większą skalę.

Jeśli 50 pracowników korzysta z płatnych narzędzi AI za około 30 dolarów miesięcznie, mówimy już o koszcie rzędu 18 000 dolarów rocznie (nie wliczając w to wyższych planów, dodatkowych narzędzi, kosztów API czy rozwiązań kupowanych przez poszczególne zespoły).

Na koniec dnia widzimy więc pewien paradoks. Firmy korzystają z AI coraz szerzej, ale coraz trudniej odpowiedzieć na podstawowe pytania:

Ile faktycznie kosztuje nas AI?
Kto z niego korzysta?
Jakie narzędzia są używane?
Czy wydajemy pieniądze we właściwy sposób?

To właśnie od tego momentu zaczyna się rozmowa nie o wdrożeniu sztucznej inteligencji, ale o świadomym zarządzaniu nią i kontrolowaniu wszystkich kosztów.

Shadow AI. Wszyscy wiedzą, że istnieje, ale nikt nie wie, jak duże jest

AI jest już w każdej organizacji. Nawet jeśli firma nie kupiła żadnego narzędzia AI, nie oznacza to, że pracownicy z niego nie korzystają. Wystarczy kilka minut, żeby założyć konto i zacząć używać wybranego narzędzia do codziennej pracy. To właśnie nazywamy Shadow AI – sytuację, w której pracownicy korzystają z AI poza wiedzą lub kontrolą organizacji. Firma wie, że AI jest używane, ale często nie wie przez kogo, w jakim zakresie i do czego.

Problem nie dotyczy wyłącznie bezpieczeństwa danych. Shadow AI utrudnia również kontrolę kosztów. Każdy zespół wybiera własne narzędzia, wykupuje własne subskrypcje i korzysta z innych modeli. W efekcie rosną koszty subskrypcji narzędzi AI, koszty związane z utrzymaniem wielu rozwiązań oraz koszty integracji nowych systemów, gdy organizacja próbuje później uporządkować rozproszone środowisko.

Co więcej, takie niekontrolowane wykorzystanie sztucznej inteligencji sprawia, że trudno oszacować rzeczywiste koszty wdrożenia AI oraz zaplanować przyszłe koszty wdrożenia kolejnych rozwiązań. Z perspektywy biznesu utrudnia to również skuteczną implementację sztucznej inteligencji na poziomie całej organizacji.

Pułapka jednego modelu AI

Wrócmy na chwilę do tematu wyboru modeli AI - organizacje próbują uporządkować wykorzystanie AI, wykupując jedną firmową licencję dla wszystkich pracowników. W taki sposón jest łatwiej zarządzać dostępami, kontrolować koszty i zadbać o bezpieczeństwo danych.

Problem w tym, że takie podejście często prowadzi do uzależnienia od jednego dostawcy i jednego modelu AI. Rynek AI rozwija się w niewiarygodnym tempie. Narzędzia zmieniają się praktycznie z miesiąca na miesiąc. Jeszcze wczoraj większość osób korzystała z ChatGPT, dziś wiele zespołów testuje Claude'a, a jutro pojawi się kolejne rozwiązanie.

Jeden lepiej radzi sobie z analizą dokumentów, inny z programowaniem, kolejny z tworzeniem treści czy pracą na dużych zbiorach danych. Trudno oczekiwać, że jedno narzędzie będzie najlepszym wyborem dla każdego zespołu i każdego zadania.

Zamknięcie się na jeden model oznacza więc mniejszą elastyczność. Jeśli za kilka miesięcy pojawi się rozwiązanie lepiej dopasowane do potrzeb organizacji, jego wdrożenie może oznaczać kolejne koszty, migrację użytkowników i zmianę wypracowanych procesów.

Firmy reagują na te zmiany spontanicznie, dokupując kolejne narzędzia i kolejne subskrypcje. W efekcie wzrost kosztów często pozostaje niezauważony aż do momentu analizy budżetu.

Kontrola nie jest celem, celem są lepsze decyzje

Kiedy mówimy o zarządzaniu AI, nie chodzi o ograniczanie pracowników czy blokowanie dostępu do nowych narzędzi. Wręcz przeciwnie, chodzi o stworzenie środowiska, w którym można bezpiecznie korzystać z AI, testować nowe modele i świadomie rozwijać ich wykorzystanie w organizacji.

Widoczność pozwala podejmować lepsze decyzje, bo wiemy, kto i jak korzysta z AI, więc łatwiej zdecydować, w co inwestować. Dzięki temu organizacja może lepiej planować koszty wdrożenia, ograniczać zbędne koszty związane z zakupem wielu narzędzi oraz osiągać redukcję kosztów bez rezygnowania z innowacji.

Świadome wykorzystanie sztucznej inteligencji pozwala także wybrać rozwiązania, które realnie wspierają biznes, zamiast generować niepotrzebne wydatki. W efekcie implementacja sztucznej inteligencji staje się przemyślanym procesem, a nie zbiorem przypadkowych decyzji zakupowych.

Czy da się nad tym zapanować?

Tak. Można prowadzić Excela z listą narzędzi AI. Można prosić pracowników, żeby zgłaszali nowe subskrypcje. Można raz na jakiś czas robić audyt i sprawdzać, kto z czego korzysta.

Tylko że w każdym z tych rozwiązań pojawia się ten sam problem – czynnik ludzki. Ktoś musi o tym pamiętać. Ktoś musi aktualizować dane. Ktoś zapomni zgłosić nową subskrypcję albo zacznie korzystać z kolejnego narzędzia.

Dlatego organizacje coraz częściej szukają rozwiązań, które automatyzują zarządzanie AI i pomagają kontrolować koszty wdrożenia, koszty korzystania oraz wszystkie koszty związane z wykorzystywaniem wielu narzędzi.

Potrzebne jest jedno miejsce, które połączy te narzędzia i pozwoli nimi zarządzać. I właśnie tutaj z pomocą przychodzi technologia.

AI Hub. Jedno miejsce do zarządzania AI

AI Hub nie jest kolejnym chatbotem ani nowym modelem AI. To platforma, która pozwala korzystać z różnych modeli w jednym miejscu i wspiera implementację sztucznej inteligencji w całej organizacji.

Wybór dopasowany do zadań

Pracownik nie musi zastanawiać się, czy do danego zadania lepiej sprawdzi się ChatGPT, Claude, Gemini czy inny model. Otrzymuje dostęp do wszystkich z poziomu jednego środowiska i może wybrać rozwiązanie najlepiej dopasowane do konkretnego zadania.

Z perspektywy firmy korzyści są jeszcze większe. Zamiast kilkunastu rozproszonych subskrypcji i narzędzi organizacja zyskuje jedno miejsce do zarządzania całym ekosystemem AI. Widać, które modele są wykorzystywane najczęściej, jakie generują koszty operacyjne, które zespoły korzystają z AI najaktywniej i gdzie warto rozwijać kolejne zastosowania. Dzięki temu łatwiej kontrolować koszty subskrypcji narzędzi AI, planować koszty rozwoju oraz ograniczać zbędne koszty związane z równoległym wykorzystywaniem wielu rozwiązań.

Korzyści z wdrożenia AI Hub

Pełna kontrola kosztów

Zamiast rozproszonych subskrypcji, zyskujesz jedno miejsce do zarządzania całym ekosystemem AI i łatwiejsze planowanie budżetu.

Swoboda technologiczna

Rynek AI zmienia się szybko – platforma pozwala dodawać nowe rozwiązania bez uzależniania się od jednego dostawcy.

Bezpieczeństwo danych

Buduj własnych asystentów, którzy korzystają z wiedzy organizacji, a nie z ogólnodostępnych informacji z internetu.

AI Hub daje również swobodę. Rynek AI zmienia się bardzo szybko i trudno dziś przewidzieć, który model będzie najlepszy za pół roku. Dzięki platformowemu podejściu nie trzeba uzależniać się od jednego dostawcy. Jeśli pojawi się nowe rozwiązanie, można je po prostu dodać do istniejącego środowiska, bez zmiany sposobu pracy całej organizacji. Takie podejście ułatwia wykorzystanie generatywnych modeli i ogranicza koszty integracji nowych systemów.

To również większe bezpieczeństwo, łatwiejsze zarządzanie dostępami i możliwość budowania własnych asystentów AI, którzy korzystają z wiedzy organizacji, zamiast ogólnodostępnych informacji z internetu.

W praktyce AI Hub staje się miejscem, które łączy ludzi, modele AI i dane firmy. Dzięki temu sztuczna inteligencja przestaje być zbiorem przypadkowych narzędzi, a staje się elementem świadomie rozwijanej strategii. Takie wykorzystanie sztucznej inteligencji pozwala podejmować lepsze decyzje biznesowe, osiągać obniżenie kosztów operacyjnych i skuteczniej planować kolejne inwestycje.

Masz pytania?